7 grudnia czyli niespełna miesiąc po rozpoczęciu promocji „Na szczytach” przyszedł czas na małą modyfikację i kolejne ulepszenie oferty cenowej produktów hipotecznych w Banku DnB NORD Polska SA. Tak oto najtańszy kredyt na rynku stał się jeszcze tańszy! Zapraszam do zapoznania z promocją: „Na szczytach II„…
W stosunku do pierwszej wersji promocji zmianie ulegają docelowe marże kredytu oraz prowizja za wcześniejszą spłatę, i tak:
–
§ Produkt Hipoteczny z Pakietem Personale i Kartą kredytową:
o Marża: 1,60% (bez względu na LTV i kwotę kredytu)
o Prowizja z tytułu przedterminowej spłaty (w całym okresie kredytowania): 0%
–
§ Produkt Hipoteczny z Pakietem i Kartą kredytową oraz Pakietem Ubezpieczeń życiowych:
o Marża: 0% w pierwszym roku oraz 1,40% w kolejnych latach (bez względu na LTV i kwotę kredytu)
o Prowizja z tytułu przedterminowej spłaty (w całym okresie kredytowania): 0%
===
Prowizja za udzielenie kredytu standardowo już wynosi 0%. Powyższa zmiana warunków cenowych dotyczy wszystkich Klientów, których wniosek został zarejestrowany w Centrali Banku począwszy od 07.12.2010 roku. Zakończenie promocji planowane jest na koniec marca 2011r.
Jednocześnie chciałbym podkreślić, że powyższe warunki cenowe dotyczą wszystkich produktów hipotecznych tj. kredytu hipotecznego i budowlano-hipotecznego, pożyczki hipotecznej, kredytu konsolidacyjnego. Oznacza to np. możliwość uzyskania bardzo taniej pożyczki gotówkowej na dowolny cel zabezpieczonej hipoteką przy oprocentowaniu na poziomie poniżej 3% w skali roku!
–
Zapraszam do wyrażania swoich opinii w komentarzach i zachęcam do złożenia wniosku!











Marża: 1,60% (bez względu na LTV i kwotę kredytu) – dlaczego w umowie jest 2,95% a nie 1,6%? Szkoda mówić…
Ktoś inny miał taki sam problem.
Wszystko jest w porządku. W decyzji kredytowej i na umowie kredytowej jest zapisana marża standardowa, natomiast integralną częścią umowy kredytowej są zasady promocji podpisane przez klienta i Bank, które określają szczegółowe warunki cenowe. Z zasad promocji wynika marża kredytu i klient ma to potwierdzone na piśmie. To nie jest problem, każdy klient ma dokładnie taką samą konstrukcję produktu, co nie zmienia faktu, że wszyscy mają marżę promocyjną zależną od wybranego wariantu, w Pana przypadku 1,60%.
Panie Piotrze,
Pan pracuje dla Banku, ja jestem klientem i niestety to JA podpisuję się pod marżą 2,95% nie Pan, to JA będę musiał spłacać kilkaset złotych więcej nie Pan. Jak przyjdę do Pana po uruchomieniu kredytu i będę miał marżę 2,95% to Pan mi powie, przecież przeczytał Pan zasady, podpisał regulamin i umowę. Naprawdę proszę o postawienie się w sytuacji klienta, nikt nie wspominał o takich zapisach w rozmowach nawet nie było o tym słowa. Zasady promocji niestety również budzą wątpliwości:
6. Uczestnik jest uprawniony do skorzystania z Promocji, jeśli:
a. W przypadku Uczestnika, któremu Bank odmówił udzielenia Karty Kredytowej lub Ŝaden z Klientów nie spełnia
wymogu dochodu netto:
i. Przed pierwszym uruchomieniem Produktu kredytowego w PLN lub w PLN indeksowanego do EUR -
spełnił warunki skorzystania z Promocji określone w § 2 ust. 2 pkt. a) – c) oraz ust. 5
a ust. 5 mówi:
5. Promocję można łączyć z innymi promocjami organizowanymi przez Bank.
Proszę mi powiedzieć jaki jest sens tego zapisu.
Kolejno (punkt umowy):
8. MarŜa Kredytu wynosi 2,95% w stosunku rocznym. MarŜa Kredytu jest stała w całym okresie kredytowania, z
zastrzeŜeniem treści pkt. 9. (‘MarŜą Kredytu’).
Proszę mi wskazać gdzie w tym zapisie jest mowa o marży promocyjnej dodam, że ten wpis wysokości marży jest WYTŁUSZCZONY!!!
Przykro mi, bo Bank sprawia zawód klientowi, czy nie można zmienić takich zapisów? Myślę, że przez nie kilkunastu może nawet kilkuset klientów zrezygnowało z Waszych kredytów. I proszę nie mówić, że to są standardowe zapisy bo zmiana ich w dobie komputerów zajmuje zaledwie kilkanaście sekund.
Jeszcze jeden wpis w umowie:
Wypowiedzenie kredytu przez Bank:
c. Wskutek okoliczności faktycznych lub prawnych nastąpiło znaczne obniŜenie realnej wartości
ustanowionego zabezpieczenia wierzytelności Banku, wskutek którego stosunek wysokości aktualnego
zadłuŜenia z tytułu Kredytu do aktualnej wartości Nieruchomości stanowiącej jego zabezpieczenie jest
wyŜszy od stosunku kwoty udzielonego Kredytu do wartości Nieruchomości stanowiącej jego docelowe
zabezpieczenie w dacie zawarcia Umowy Kredytu;
Proszę mi powiedzieć co to znaczy znaczne obniżenie wartości? 2% może 10%? Nie jest to określone dokładnie, co w innych Bankach jest regułą.
Rozumiem, że jesteście dosyć Młodym Bankiem na naszym rynku, ale nie usprawiedliwia to do nie rzetelnego informowania klienta.
Proszę o odpowiedź.
Dziękuję (przyszły lub nie) Klient
PS przepraszam za brak odstępów między różnymi treściami, blog/forum nie uwzględnia klawisza enter.
Odpowiadając na Pana wątpliwości:
Zarówno Pan jak i Bank podpisujecie się pod marżą 2,95% na umowie, ale jednocześnie również pod marżą 1,6% na Zasadach promocji, które są integralną częścią umowy. Ten dokument jest tak samo wiążący jak sama umowa, jest wymieniony na liście załączników. Jeśli po uruchomieniu kredytu przyjdzie Pan do Banku, bo zastosują Panu marżę 2,95%, to wyciąga Pan z teczki podpisany za Bank regulamin promocji i ŻĄDA obniżenia marży do poziomu wynikającego z Promocji, a jako, że Bank się na tą promocję dla Pana zgodził podpisując jej Zasady – MUSI zastosować marżę wynikającą z Zasad. NIE MA INNEJ OPCJI! Jeśli Bank by powiedział, że „nie, bo nie – albo nie, bo na umowie jest 2,95%, to idzie Pan z tym samym kwitem do KNF czy UOKiK i zgłasza, że Bank naruszył zasady umowy kredytowej i po tygodniu Bank ma wielki problem, a Pan ma właściwą marżę, ponieważ ma Pan to wszystko na piśmie, czarno na białym i bank nie ma prawa odmówić Panu zastosowania marży wynikającej z promocji.
Przyznaję, że taki sposób organizacji jest nieco niefortunny i mógłby być lepszy, ale już setki, a może tysiące klientów analizowało to bardzo dogłębnie, konsultowało ze swoimi prywatnymi prawnikami i prawnikami korporacyjnymi i wszyscy jednoznacznie potwierdzili, że dla klienta nie ma tu żadnego ryzyka, bo wszystko ma na piśmie, potwierdzone przez bank podpisami osób uprawnionych i klient zawsze jest na wygranej pozycji mimo takiego sposobu organizacji.
Raz jeszcze podkreślę, że wynika to z sytuacji w której klient przestaje spełniać warunki promocji (np. zasilać konto kwotą min 5000zł w ciągu miesiąca). Wówczas dzięki temu, że na umowie jest marża standardowa, Bank może (podkreślam MOŻE, nie musi) bez konieczności podpisywania aneksu przywrócić klientowi marżę standardową. Jeśli w umowie zastosowalibyśmy od razu marżę promocyjną, w celu jej zmiany konieczne byłoby podpisanie aneksu, który standardowo płatny jest 200zł – co klientowi na pewno by się nie sposobało… No właśnie, co w sytuacji gdyby klient powiedział, że on takiego aneksu przywracającego marżę na poziom standardowy nie podpisze? Pojawia się wtedy problem. A tak wszystko jest jasne – póki klient spełnia warunki promocji – ma marżę promocyjną. Przestanie je spełniać – musi liczyć się z podniesieniem marży na własne życzenie.
W przypadku gdyby z jakichkolwiek powodów coś było nie tak, ma Pan to wszystko na piśmie i w każdej instytucji nadzorującej bank dojdzie Pan bez problemu swoich praw.
Odnośnie karty kredytowej – chodzi o to, że nawet jeśli klient nie spełnia wymogu otrzymania karty kredytowej, to i tak przysługuje mu promocja. Dzieje się tak jeżeli 2 kredytobiorców osiąga dochody po 3000zł i razem mają 6000zł – jest zdolnośc kredytowa, klient otrzymuje kredyt, ale aby otrzymać KK jeden z wnioskodawców musi osiagać dochód min 5000zł (od 23. grudnia wystarczy 3500zł) – jeśli pojedynczy wnioskodawca nie osiąga takiego dochodu, karta nie jest przyznawana, ale klient zachowuje prawo do promocji.
Odwołanie do ust.5 który Pan cytuje nie jest tam niezdbędne, dodane trochę na wyrost, ale w pozytywnym znaczeniu dla klienta ponieważ daje mu możliwość skorzystania z kilku promocji na raz (wprost przeciwnie do większości promocji czy to bankowych czy w jakiejkolwiek innej branży, gdzie klient korzystający z jednej promocji nie ma prawa do żadnej innej – u nas jest odwrotnie – może korzystać do woli!
).
Niestety dodam jeszcze jeden argument co do zapisu:
Wypowiedzenie kredytu przez Bank – hipotetycznie klient wpłaca 10% wartości nieruchomości powiedzmy 40000 PLN wartość mieszkania to 400000 PLN. Obecnie macie spread około 8,5% czyli po przeliczeniu kredytu EUR na PLN jesteśmy blisko granicy zabezpieczenia czyli wartości nieruchomości. Po uruchomieniu Euro rośnie o 10groszy i nagle klient ma mniejsze zabezpieczenie niż kwota kredytu i BUM Bank może żądać nadpłaty, innego zabezpieczenia lub może wypowiedzieć umowę.
Proszę o przemyślenie tej kwestii może jednak powinno się ściślej uregulować takie kwestie gdzie klient de-facto traci swoje M.
Proszę nie brać do Siebie moich wypowiedzi, nie Pan pisze umowy i zasady, ale może będzie miał Pan wpływ na ich poprawę w przyszłości.
Z poważaniem
Krk
Jak do tej pory nigdy nie zastosowano jeszcze wobec żadnego klienta tego zapisu w umowie. Jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie dla Banku na wypadek znacznej utraty wartości nieruchomości ORAZ wystąpienia jednocześnie sytuacji w której klient przestaje spłacać kredyt. Bank zarabia ttylko wtedy jeśli klient spłaca kredyt zgodnie z harmonogramem. Jeśli Bank wymusi na kliencie wcześniejszą spłatę – straci, ponieważ klient spłacając kredyt przed czasem nie zapłaci kilkudziesięciu/kilkuset tysięcy złotych odsetek, które miał zapłacić w ciągu np. 30 lat trwania kredytu. Wypowiedzenie umowy przez Bank to „ostateczna ostateczność” i jest stosowana w sytuacji gdy nic nie da się zrobić: klient nie płaci od roku, nie zanosi się na zmianę sytuacji a dodatkowo wartość nieruchomości jest znacznie poniżej kwoty zadłużenia itp. – wówczas bank musi się jakoś ratować i mieć w umowie zapis pozwalający na jakieś pole manewru. Każdy Bank się tak zabezpiecza, w każdym taki punkt w umowie brzmi nieco inaczej, ale powód i skutek są podobne.
To jest właśnie ryzyko po stronie Banku, że przy zaledwie 10% wkładzie własnym klienta daje mu kredyt na kilkaset tysięcy złotych. Co Pan w takim razie powie na działania Banków, które dają kredyt na 100 lub 120% wartości nieruchomości? Czy tam departament ryzyka nie istnieje? Ktoś świadomie udziela kredytu pod zastaw nieruchomości która jest warta mniej niż sam kredyt, ma podobne zapisy w umowie co DnB, a jednak obie strony umowę podpisują i nie słyszy się za bardzo o przypadkach wypowiedzenia umowy na skutek spadku wartości nieruchomości itp. bo bank z góry bierze na siebie to ryzyko udzielając kredyt na 120% LTV. My dajemy zaledwie na 90%… bardzo zachowawczo
Pana wyliczenia sugerują, że Bank udzielając kredytu na 90% LTV popełnia błąd, i powinien go udzielać nie więcej jak na 70, 80% LTV ?
Podsumowując wypowiedzi w obu komentarzach: Proszę pamiętać, że jeśli klient wyjdzie z założenia, że bank chce go oszukać, a bank wyjdzie z założenia, że klient chce go oszukać, to lepiej w ogóle nie brać kredytu i nie podpisywać umowy. Taka umowa opiera się na zaufaniu w obie strony, i jeśli ktoś chce kupić nieruchomość a ktoś inny zarobić na jej sfinansowaniu, to wszyscy muszą umowę podpisać i do pewnego stopnia sobie zaufać. Jeśli Pan Bankowi DnB NORD nie ofa – proszę nie podpisywać tej umowy. Ze swojej strony zapewniam Pana, że takich osób jak Pan nie ma dziesiątek bądź setek, to są jednostkowe przypadki które w skali całej sprzedaży są „ryzykiem zawodowym” po stronie Banku. 99,5% klientów ostatecznie podpisuje umowę i póki co nie narzekają, wręcz przeciwnie – cieszą się z najlepszych warunków cenowych na rynku i polecają nas swoim znajomym, co jest dla nas najważniejsze. Życzę Szczęśliwego Nowego Roku oraz samych trafnych decyzji!
A słyszał ktoś o wypowiedzianej umowie z tego powodu, że Euro komuś wzrosło o 30 gr i brakuje zabezpieczenia? Mogę się założyć, że gdyby taka sytuacja zaistniała to na każdym kanale TV by o tym mówili.
Andrzej,
Myślisz, że nie ma takich sytuacji? Jeżeli tak to się grubo mylisz, poza tym musisz być świadom co podpisujesz bo to jest zobowiązanie na kilkanaście jeżeli nie kilkadziesiąt lat. Niestety dziś gospodarki świata jak i Polski są niezbyt stabilne, nie wiadomo czy euro za rok będzie warte 3 PLN czy 5 PLN. A TV ma inne rzeczy do mówienia, nie o jakimś nieudanym kredycie Pana z Psiej Wólki… Banki to siła z jaką nie wygrasz, nawet organizacja jak Unia Europejska nie dała rady i ugięła się po ich naporem (patrz dopłaty w prawie każdym kraju Unii do banków i ich długów czy innych zobowiązań – a na stocznie, kopalnie i inne zakłady rzeczywiście produkujące towary ich brak!!!).
Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku.
Jakiś czas temu Polbank próbował zarobić na zastosowaniu takich zapisów przy kredytach w CHF. Podsunął klientom do podpisania aneks zwiększający marże kredytu w sytuacji gdy klient nie chciał przedstawić dodatkowego zabezpieczenia. Skończyło się na małej aferze mimo, że teoretycznie bank miał prawo tak zrobić lub wypowiedzieć umowę kredytową. Sprawą zainteresował się nadzór bankowy i inne instytucje. Bank szybko odstąpił od takich praktyk i doszedł do porozumienia z wszystkimi klientami zarówno tymi dysponującymi dodatkowym zabezpieczniem jak i nie.
Proszę zwrócić uwagę, że czas największego boomu kredytowego wypadał w okresie gdy CHF kosztował 2,00zł – 2,30zł. W tej chwili kosztuje ponad 3zł. Zapewne w ok. 80% udzielonych wtedy kredytów aktualna wartość zabezpieczeń jest SPORO niższa niż kwota kredytu pozostająca do spłaty, Kurs zmienił się o ponad 50% (!) – a mimo to głównie ze względu na to, że Polacy bardzo sumiennie spłacają swoje zobowiązania hipoteczne, Banki w żadnym razie ani masowo ani nawet okazjonalnie nie wypowiadają tych umów kredytowych ze względu na spadek wartości nieruchomości. Tak na prawdę 99% zależy od klienta – tak długo, jak spłaca on swoje zobowiązania choćby w miarę terminowo, tak długo bankowi jest to na rękę i nie podejmie prawdopodobnie żadnych działań mających na celu rozwiązanie umowy, bo po prostu by nam tym nie zarobił (czyt. stracił), nawet gdyby wartość zabezpieczenia wynosiła 30% kwoty kredytu…
Witam, mam 2 pytania odnośnie miesięcznych wpływów min. 5000 PLN:
1) Co to znaczy „co miesiąc”? To znaczy że w każdym miesiącu kalendarzowym ma być wpływ (czyli w dowolnym dniu między 1 a ostatnim dniem miesiąca), czy że co miesiąc od dnia uruchomienia kredytu (czyli np. jeśli kredyt został uruchomiony 7 stycznia, to w dowolnym dniu między 7 dniem miesiąca a 7 dniem miesiąca kolejnego), czy też może dokładnie w jakimś konkretnym dniu miesiąca?
2) Czy to musi być pojedynczy wpływ, czy może być kilka na sumę 5000 PLN? Bo w regulaminie napisane jest w liczbie pojedynczej, co sugerowałoby że musi być co najmniej jeden taki, którego kwota jest nie mniejsza niż 5000 PLN.
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!
witam, odpowiadając na Pana pytania:
1 – pierwsze zasilenie musi nastąpić w ciągu 30 dni od dnia uruchomienia kredytu, kolejne w ciągu każdego miesiąca kalendarzowego. Jeśli uruchomimy kredyt 7 stycznia to pierwsze zasilenie do 6 lutego, np. 3 lutego. Kolejne musi wówczas nastąpić dopiero w marcu.
2 – to nie musi być jeden wpływ, liczą się wszystkie zasilenia rachunków w formie przelewów, wpłat gotówki itp. zarówno na konto ROR w PLN, jak również na konto oszczędnościowe oraz konta walutowe (nie liczą się tylko przelewy między własnymi rachunkami wewnątrz banku np. między ROR a Kontem Oszczędnościowym. Liczą się natomiast wpłaty z kont bankowych klienta prowadzonych w innych bankach. Środki można również w każdej chwili wypłacić, nawet tego samego dnia.
Witam
Interesuje się aktualną promocja banku na kredyt hipoteczny w EUR, ale mocno niepokoi mnie zapis, który mówi , że w przypadku nie spełnienia choćby jednego wymogu promocji marża automatycznie przechodzi na standardową (2,95% bez spisywania aneksu). Niestety nie mogę nigdzie znaleźć reguł opisujących jak w przypadku gdy np niedopilnowania wpływu 5k(niepełna kwota) na konto lub braku wykonania przynajmniej 1 operacji karta kredytową w miesiącu, przy zabraniu przez bank promocji można wrócić do reguł promocyjnych ( np po okresie karnej karencji).
Aktualnie można zapis ten odebrać na zasadzie oczekiwania przez bank na czas kiedy klientowi podwinie się noga( i czegoś nie dopilnuje). Bardzo proszę o informację czy podczas podpisywania umowy z bankiem są również punkty zawierające takie informacje, oraz jak wygląda cała procedura utraty i wznowienia warunków promocyjnych w praktyce.
Pozdrawiam
Marcin
Taki zapis faktycznie jest i nie da się od niego odstąpić. Chodzi tu o pewnego rodzaju przywiązanie klienta do Banku oraz zachęcenia go do aktywnego korzystania z naszego konta czy innych produktów dodatkowych. W praktyce jeśli faktycznie klient zacznie aktywnie korzystać z produktów w zasadzie nie ma możliwości aby nie spełnił wymaganych warunków. Skoro już płacimy za Pakiet Personale 18zł/m-c i nie występują już żadne dodatkowe opłaty za korzystanie z w/w pakietu, to dlaczego by z niego nie korzystać? Darmowe wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce, darmowe przelewy do wszystkich banków. Warto aktywnie korzystać z tych produktów a wtedy nie będzie problemu z warunkami promocji.
Gdyby jednak klientowi się „zapomniało” to bank MA PRAWO (nie dzieje się to z automatu), ale nie musi przywrócić standardowych warunków cenowych. Jak na razie żadnego z moich klientów nie spotkała taka sytuacja i zapewniam, że nie chodzi tu o czekanie aż klientowi powinie się noga aby zaraz podwyższyć mu marżę, chodzi jedynie o przywiązanie klienta do Banku. Jeśli zatem raz zdarzy się nam zapomnieć, sądzę, że bank nie podejmie żadnych działań, a jeśli nawet, to zawsze można napisać krótkie wyjaśnienie/podanie/prośbę z opisem sytuacji…
Dziękuję za odpowiedź!
Witam, mam pytanie odnośnie promocji „Na szczytach II” i opcji, w której klient decyduje się na niekorzystanie z dodatkowych pakietów ubezpieczeniowych i chce pozostać przy marży 1,6% (korzysta z pakietu personale oraz karty kredytowej). W promocji jest zapis w ustaleniach końcowych, że klient w takiej sytuacji sam powinien się ubezpieczyć. Na pewno zapis ten dotyczy ubezpieczenia od ognia i zdarzeń losowych, ale czy również klient ma obowiązek (żeby mieć marżę 1,6% i korzystać z promocji) wykupienia ubezpieczenia na życie (w dowolnym towarzystwie) i dostarczyć ją do banku? Jaka jest interepretacja banku tego punktu? (uwaga to Pana Piotra ->Proszę również o przesłanei tej odpowiedzi do mnie na maila. Dziękuję)
A jakie są stawki ubezpieczeń we wspomnianym ‘Pakiecie Ubezpieczeń życiowych’, czyli ubezp. na życie i dom?
We wcześniejszym poście widziałem stawkę 0,9 % kredytu -> DUŻO, jak za samo ubezp. na życie…
Witam, nie ma konieczności wykupienia ubezpieczenia na życie, można skorzystać z opcji Pakiet Personale + Karta Kredytowa. Wówczas marża wynosi 1,6% na cały okres kredytowania.